niedziela, 12 marca 2017

Skąd się bierze nadwaga i otyłość? - moje spostrzeżenia

W momencie gdy podjęłam walkę z kilogramami zaczęłam się zastanawiać skąd w ogóle ten problem się pojawił, gdzie miał swój początek. Od kiedy pamiętam  namiętnie oglądałam programy telewizyjne, w których pokazywano ludzi z dużą otyłością. Taka, która nie pozwalała im wstać z łóżka. Zawsze mnie ciekawiło jak im się udało "osiągnąć" taki wynik? Cóż, to nie stało się w ciągu jednak, ponieważ pracowali na to latami. Codziennie dokładali sobie małą cegiełkę, która na przestrzeni lat zbudowała wokół nich mur, którego często nie potrafili rozbić.Stał się tak ogromny, ciężki i twardy, że nie mieli siły psychicznej ani fizycznej by go stłuc w drobny mak. Tutaj pojawia się pytanie - do czego ten mur jest im potrzebny i przed czym chcą się za nim schować?

Oglądając programy typu " Sprawa wielkiej wagi" czy też " Rodziny XXL" zawsze interesował mnie wątek psychologiczny oraz emocjonalny. To, że ci ludzie jedli za dużo to pewnik ale jak funkcjonuje ich psychika  to odrębny i mam wrażenie, że kluczowy aspekt. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy jak emocje, uczucia wpływają na nasze codzienne życie. Pędzimy, goniąc za światem, który przyspieszył. Między pracą a obowiązkami domowymi nie pozostaje czasu na rozmyślanie oraz analizowanie swojego "bycia". Każdego dnia przeżywamy niezliczone  ilości rożnych emocji. Nieraz tłumimy je w sobie bo istnieje przekonanie, że pewnych  uczuć nie wolno nam okazywać, gdyż są oznaką słabości. Zatem skrywamy je gdzieś głęboko a one chowają się i narastają. Każdego dnia coraz bardziej. Wiele osób przedstawionych w wyżej wymienionych programach nie rozumie swojego problemu oraz dlaczego tak się stało. 


Nadwaga nie pojawiała się u nich w ciągu jednej nocy. Był za to zawsze jakiś punkt kulminacyjny, moment od którego zaczęli jeść coraz więcej. Kiedy ludzie ci odbywają sesję terapeutyczną często dochodzą do pewnych zdarzeń tak mocno wpływających a z drugiej strony tak głęboko schowanych, że sami już o nich prawie zapomnieli. Przywodzą wtedy na myśl sytuacje z dzieciństwa takie jak: rozwód rodziców, śmierć najbliższej osoby, brak akceptacji ze strony otoczenia, choroba, różnego rodzaju patologie, wypadek, kataklizm itp. Jednak nie tylko kwestie związane z dzieciństwem są tak mocno znaczące. W dorosłym życiu ci ludzie także odnajduję takie zdarzenia: choroba, rozwód, wypadek, depresja, brak pracy, niespełniona miłość czy upadek kariery zawodowej.Wszystkie te sytuacje wywołują brak poczucia bezpieczeństwa oraz akceptacji. Pojawia się wtedy  tak zwany głód emocjonalny. 




Jest to moment w którym sięgamy po jedzenie by go zaspokoić. Mimo, iż nie czujemy się wcale głodni to jemy by uciszyć, zagłuszyć nasze emocje. Jedzenie staje się naszym przyjacielem. Wiemy, że gdy tylko poczujemy się smutni czy samotni możemy sięgnąć po coś dobrego co nam pomoże ugasić potrzebę bliskości. Niestety jest to działanie krótkofalowe. Pomaga nam na krótki okres. Ktoś kto jest w permanentnym  smutku będzie cały czas sięgał po jedzenie, bo wie, że mu to pomoże ale nie wie, że  działając na krótką chwilę nie naprawi źródła tego uczucia. To  już bezpośrednia droga uzależnienia od jedzenia. Człowiek zaczyna się zachowywać jak osoba uzależniona od substancji takich jak alkohol czy narkotyki. Zawsze musi  mieć pod ręką coś do jedzenia - najlepiej słodkiego. Pochłania coraz większe ilości pokarmu działając w amoku oraz zdając lub nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Niestety potrzeba jest silniejsza od racjonalnych stwierdzeń. Mimo, iż osoba często zaczyna czuć zagrożenie to  jest już tak uzależniona, że sama nie potrafi sobie pomóc. Szuka pomocy - niestety niejednokrotnie bywa za późno.


  

Moim zdaniem główną z przyczyn otyłości lub nadwagi jest nadmierne jedzenie spowodowane pobudkami natury psychicznej. To uczucia, skrywane emocje czy dręczące myśli prowadzą do sięgania po zbyt duże ilości jedzenia. Strach, smutek, samotność czy poczucie niemocy szukając ukojenia i zaspokojenia głodu emocjonalnego wyciągają rękę po coś słodkiego. Problemy, przekonania i nawyki myślowe, które znajdują się w naszej głowie według mnie są źródłem nadwagi i otyłości. Nierozwiązane sprawy, kompleksy oraz nagromadzenie emocji negatywnych to powody dla których ludzie sięgają po używki - w tym jedzenie. To jak oceniamy i postrzegamy siebie, często przez pryzmat tego jak oceniają nas inni to wstęp to poczucia głodu emocjonalnego zaspakajanego pokarmem., Każde uzależnienie w swych skutkach prowadzi do negatywnych konsekwencji - obżarstwo także. Trzeba pamiętać, że ktoś z nadwagą czy otyłością często sam nie wie skąd się wzięła u niego taka waga. Tłumaczy się na przykład słowami  " przecież ja prawie nic nie jem".  Bywa tak zaślepiony, iż możliwe jest niedostrzeganie przez niego pochłaniania dużych ilości jedzenia. Ci ludzie mają problem dlatego nie wyśmiewajmy ich na ulicy.

Wiem co piszę, gdyż sama przez to przeszłam. Kiedy odkryłam zależności psychiki z tym jak wyglądam moje podejście do mojej nadwagi uległo zmianie. Z mojego punktu widzenia dodatkowe kilogramy skrywały moje nierozwiązane sprawy. Dopiero gdy zabrałam się (oprócz diety i aktywności fizycznej) za pracę nad umysłem wraz z rozwiązanymi kwestiami znikały kilogramy. Warto na to zwrócić uwagę, gdyż często skupiamy się tylko na diecie i ćwiczeniach a kompletnie nie zwracamy uwagi na źródło problemu czyli naszą psychikę. 


P.S W tekście zostały w ogóle pominięte kwestie tycia z powodu różnych chorób - skupiłam się tylko i wyłącznie na psychice człowieka oraz własnych przemyśleniach. Zapraszam do komentowania poruszonej przeze mnie tematyki.

W. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz