środa, 12 kwietnia 2017

- Odchudzanie zaczyna się w kuchni –

Witajcie! Dzisiaj będzie odchudzanie od kuchni;)
Kuchnia to magiczne miejsce w domu. Tutaj rankiem rozpoczyna się życie – dosłownie karmiąc się przygotowanymi w niej posiłkami dajesz sobie energię na cały dzień. Na pewno spędzasz w niej kilka minut dziennie. Kuchnia jest jednym z moich ulubionych miejsc spędzania czasu a gotowanie to dla mnie magiczny moment.  Pamiętam jak będąc małą dziewczynką zakradałam się do kuchnia i patrzyłam jak moja babcia dosłownie czaruje. Potrafiła zrobić coś z niczego. To było takie intrygujące kiedy „na oko” dodawała to co było akurat pod ręką. Do dziś fascynuje mnie to jak z kilku pozornie niczym nie powiązanych składników można wyczarować absolutnie pyszne potrawy, które cieszą nie tylko kubki smakowe ale także oko. 

Większość z nas zaczyna dzień od podróży właśnie do kuchni. Przygotowujemy sobie śniadanie, kawę lub herbatę. 
Tutaj gotujemy obiady, kolacje oraz organizujemy świąteczne potrawy (tak, tak to w tym miejscu spędzamy najwięcej czasu przed świętami). Kuchnia to miejsce spotkań. Tutaj zazwyczaj spotykamy się przy wspólnym stole i posiłku. To miejsce ma w sobie magię. Kiedy przychodzą do mnie goście najchętniej siadają właśnie tu. W sumie gdy ja kogoś odwiedzam też najwygodniej i najprzyjemniej jest w  kuchni. Może dlatego, że najczęściej tam tak ładnie pachnie? Zwłaszcza kiedy przygotowuje się pożywny obiad z aromatycznych składników. Dzięki Tobie Twoja kuchnia może być jedną z najdroższych restauracji świata dla Twoich najbliższych. Zadbaj o to co ląduje na talerzu. Niech danie cieszy nie tylko Twoje podniebienie ale także oko. Przyjemniej się je gdy zawartość talerza jest kolorowa i pięknie podana. 



Przebywanie w kuchni ma swoje uroki ale też ciemne strony. Z każdej strony kryje się  tyle pokus – przecież zawsze znajdzie się w niej coś dobrego ( lody w lodówce, chipsy ukryte za mąką czy ciasteczka) do przegryzienia. Muszę przyznać, że dawniej kuchnia była dla mnie przyczółkiem do zajadania stresów co odbiło się na mojej wadze. Z biegiem czasu odkryłam, że to idealne  miejsce, aby zrobić coś odwrotnego czyli zwalczyć nadwagę.



W kuchni  rozpoczyna się Twoja dieta. To przecież tutaj przygotowujesz posiłki na każdy dzień. Dlatego też w tym miejscu powinno zacząć się Twoje odchudzanie. Kuchnia powinna stać się Twoim miejscem startowym oraz miejscem dowodzenia. Tutaj podejmujesz najważniejsze decyzje dotyczące Twojego zdrowia i wyglądu. Dlaczego? Bo jak już wspominałam to co zjadasz bezpośrednio odzwierciedla się w Twoim samopoczuciu, kondycji zdrowotnej oraz sylwetce. A jak zapewne wiesz prawidłowe odżywanie to klucz do sukcesu. 



Z mojego doświadczenia wiem, że gdy zaczynałam swoją przygodę z kilogramami początkowo kiedy wykonywałam ćwiczenia ale z dietą różnie bywało waga szła w dół jednak w bardzo wolnym tempie. W momencie kiedy zaczęłam analizować moją dietę i wyrzucać z niej niektóre składniki kilogramy oraz obwody naprawdę spadały w dół i to o wiele szybciej. Co najważniejsze zmieniało się także moje samopoczucie i nastrój. Czułam się lżejsza i bardziej uśmiechnięta. Dlatego  jeśli  próbujesz schudnąć ale ciężko Ci idzie – zajrzyj do swojej kuchni. Ona jest odzwierciedleniem Twoich żywieniowych wyborów. 



Otwórz lodówkę czy szafkę i zobacz co się w nich kryje. Kiedy przeanalizujesz zawartość dostrzeżesz swoich wrogów, którzy nie pozwalają Ci schudnąć. To co ląduje na półkach szafki czy lodówki ma wpływ na to jak się czujesz i wyglądasz. To przecież z tych produktów powstają Twoje posiłki. Wielokrotnie już pisałam słowa, które są dla mnie mottem w kwestii odżywiania a mianowicie „ Jesteś tym co jesz”. To jest cała prawda związana ze zdrowym żywieniem ukryta w kilku prostych słowach. Ale najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że Ty sama możesz zdecydować co w tych szafkach się znajdzie.




Zobacz, układając na półkach kolorowe opakowania chipsów, czekolad czy batoników sama tworzysz idealne miejsce dla wroga Twojego zdrowia. I skoro Ty tak to zorganizowałaś by czuł się w Twojej kuchni jak w domu to znaczy, że równie dobrze możesz pomóc mu się z niej wyprowadzić. Przejrzyj dokładnie ile paczek, paczuszek czy torebeczek z niezdrowymi przekąskami jest schowanych gdzieś głęboko za zastawą czy kubeczkami. Pewnie kupiłaś to na wypadek odwiedzin niespodziewanych gości, prawda? Ale wiesz, że to tylko iluzja? Jak tylko przypomnisz sobie, że to masz lub przez przypadek trafisz nas swoje zapasy nagle poczujesz się głodna lub osłabiona. W takiej sytuacji jedynym sposobem aby wrócić do formy jest właśnie zjedzenie tych produktów „awaryjnych”. Znam to doskonale z własnego doświadczenia. Takie opakowanie ciastek tylko czeka aż zgłodniejesz i nagle niemal wyskoczy z Twojej szafy wprost do Twoich rąk a później do żołądka. Zapasy ukryte na półce to także okazja to podjadania – kolejnego wroga niesprzyjającego w odchudzaniu. 

Przypomnij sobie jak nie raz sięgając na przykład po kubek czy talerzyk spotykasz na drodze wafelki. Tak ładnie wyglądają a ich zapach czuć nawet przez zamknięte opakowanie. Nie wypada im odmówić. Mówisz sobie: „ah jeden mi nie zaszkodzi, tylko spróbuję”. Niestety na jednym się nie kończy pewnie w mgnieniu oka znika cała paczka. Takie podjadanie to mnóstwo dodatkowych kalorii, które zazwyczaj są puste to znaczy, że nie dają Twojemu organizmowi wartości odżywczych, nie wzmacniają go a nawet wręcz przeciwnie – osłabiają. Dlaczego? Bo zawierają mnóstwo substancji chemicznych, konserwujących czy wzmacniających smak. Powodują, że masz ochotę na zjedzenie ogromnych ilości jedzenia bez uczucia sytości. Możesz się nimi opychać a i tak szybko nie poczujesz zaspokojenia swojego głodu. Dodatkowo czasami zdarza się tak, że w gruncie rzeczy nie jesteś głodna ale te ciastka tak smacznie wyglądają – aż żal ich nie spróbować. Zauważ, że Twoja kuchnia jest jak spiżarnia, w której przechowujesz wszystkie produkty żywnościowe. Często też te niezdrowe, które są dla nas wrogiem w walce z nadwagą. 


A  jak pokonać wroga naszego odchudzania? Wystarczy tylko to co śmieciowe zastąpić pełnowartościowymi produktami. W tej sytuacji wróg na pewno się podda i odejdzie z opuszczoną głową. Najlepiej w ogóle nie zapraszać go do domu. Będąc na zakupach nie wkładaj go do koszyka – niech sobie spokojnie leży na półce. Proponuję nie kupować ciastek czy ciasteczek dla ewentualnych przyszłych gości, gdyż  one staja się największą pokusą dla Ciebie. A gdy pojawią się niezapowiedziani goście? Z mojego punktu widzenia lepiej poczęstować ich samą kawą czy herbatą. Nie zapominaj, że można także zrobić samemu jakieś zdrowe przekąski czy słodycze. Możliwości jest bardzo dużo a eksperymentowanie w kuchni to świetna sprawa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz