sobota, 15 kwietnia 2017

- Święta rządzą się swoimi prawami-

Zaczyna się Wielkanocne świętowanie. Wielu z nas sen z powiek spędzało świąteczne menu. Zastanawiamy się czym zaskoczyć naszych gości. W sklepach kolejki a wielkie przygotowania w domu trwają w najlepsze pewnie przez cały Wielki Tydzień. Obserwując ludzi w supermarketach spacerujących z ogromnymi wypełnionymi po brzegi koszykami  zastanawiam się jak to możliwe, że przez kilka dni świąt można tyle zjeść ( no chyba, że ktoś ma 20 osobą rodzinę – wtedy to jest zrozumiałe). Święta to magiczny okres w roku. To czas zatrzymania się na chwilę, odpoczynku i spędzania czasu z najbliższymi. Jedną z tradycji świątecznych jest przygotowywanie specjalnych na tę okazję potraw. Smakują one wtedy naprawdę wyjątkowo. Zapach oraz aromat unoszące się w całym domu sprawia, że człowiek czuje się jakby… szczęśliwszy. W końcu jedzenie zazwyczaj  wywołuje  w nas pozytywne emocje. 













Dla osób dbających o sylwetkę czy odchudzających się to także moment wewnętrznej walki z myślami typu: „o matko znowu przytyję przez święta”. Pojawia się w nas strach, smutek oraz jakiś  żal. Boimy się zjeść za dużo. Chciałabym w tym miejscu powiedzieć : święta rządzą się swoimi prawami! Sama walczyłam z nadwagą wiele lat i pamiętam jak to jest gdy siedzi się przy suto zastawionym stole z najbliższymi a w głowie kotłują się smutne, zalęknione myśli.  Dodatkowo czułam się trochę gorsza od innych jak widziałam, że pałaszują wszystko co jest na stole a ja zjadłam łyżkę sałatki – mimo, że miałam ochotę spróbować innych potraw. Było mi po prostu przykro. Ale czy o to chodzi w świętach? Możesz powiedzieć, że święta nie polegają na jedzeniu. Po części tak jest. Jednak z drugiej strony gotowanie dań to element naszej tradycji. Ten stół symbolicznie łączy ludzi w jednym miejscu.


 Dlaczego zatem odbierać sobie prawo do radości w tej wyjątkowej sytuacji? Wręcz przeciwnie cieszmy z niej w pełni tego słowa znaczeniu. Próbujmy nowych potraw lub jedząc dobrze nam znane wracajmy smakiem do wspomnień z dzieciństwa. Korzystajmy z tych dni całym sobą. Święta odbywają się kilka razy w roku (mam na myśli te największe). To wyjątkowe i specjalne dni. Uwierz mi, że na ten specjalny moment możesz odpuści rygor dnia codziennego. Oczywiście nie zapominaj o zdrowym rozsądku. Jedz tak by czuć się dobrze, dlatego nie popadajmy w skrajność opychając się bez umiaru. Święta mają swoje prawa ale takie nagłe przejedzenie po miesiącach zdrowej diety może być szokiem dla Twojego organizmu niosącym przykre skutki. Jak we wszystkim najlepiej znaleźć złoty środek. Zachęcam Cię do dania sobie takiego psychicznego luzu. Nie wyliczaj kalorii – ciesz się z obecności tylu potraw na stole i spróbuj to na co masz ochotę. Wierz mi, że po dwóch dniach  odstępstw od diety nie przybędzie Ci od razu kilka kilogramów – oczywiście jeśli wraz z końcem świąt skończysz także swoje biesiadowanie. Korzystaj z rodzinnej atmosfery i skup się na obecności najbliższych Ci osób. 







Wiem ze swojego doświadczenia, że dla osób, które walczą z kilogramami i obsesyjnie sprawdzają co jedzą święta są trudnym momentem. W głowie krążą sprzeczne pragnienia. Z jednej strony masz ochotę na kawałek tej pysznie wyglądającej babki a z drugiej już widzisz oczami wyobraźnie jak Twoja waga skacze do góry. Nie tędy droga. Zamiast odpoczywać i cieszyć się chwilą Ty wewnętrznie toczysz ze sobą bitwę o kawałek ciasta. Odpuść w ten świąteczny czas. Wiem, że to trudne ale można to zrobić. Wszystko zależy od Ciebie. Siadając do stołu skup się na pozytywnych myślach i relacjach z otaczającymi się ludźmi. Uśmiechaj się do siebie i do innych. Obserwuj jakie pyszne jedzenie znajduje się na talerzach czy półmiskach. Nie chodzi o to by się przejeść a później leżeć na kanapie. Ważne by nie myśleć obsesyjnie i zabraniać sobie przyjemności związanej z jedzeniem. Niestety wiem z własnego doświadczenia, że myśli bywają tak natarczywe a wyrzuty sumienia tak przytłaczające, że czasami ciężko je w sobie zwalczyć. Jak zatem można połączyć  radość z jedzenia z pełzającymi po Twojej  głowie  myślami pełnymi poczucia winy? Rozkoszuj się każdym kęsem i jedz powoli. 

Doceniaj smak i zapach potraw. Skup się na tym co jesz korzystając z uroków tych chwil. Rozmawiaj z ludźmi dookoła Dziękuj – tak wewnętrznie – za to, że możesz próbować tylu wspaniałych dań. Spróbuj to na co masz ochotę kładąc sobie na talerz mniejsze porcje. Nie dokładaj sobie kolejnych porcji tego samego dania ( chyba, że zasmakowało Ci aż tak, że nie będziesz próbować innych dań J). Jednak najważniejszy w tym wszystkim umiar, rozsądek oraz uczucie wewnętrznego spokoju związanego z jedzeniem. 





Poczuj magię świąt, tradycyjnych potraw oraz  rodzinnych spotkań. Jedzenie to element dodatkowy ale bardzo istotny w naszej kulturze. Jeśli podejdziesz na luzie do tego tematu poczujesz ich moc. Jeśli zjesz więcej niż zakładałaś nie obwiniaj siebie zbyt mocno. Po prostu zjadałaś i tyle. Miej świadomość, że gdy święta miną Ty wrócisz do swojego dawnego trybu życia – znów będziesz jadła jak wcześniej i trenowała. Poza tym w święta nie musisz rezygnować z aktywności fizycznej. Dlatego mimo  wszystko staraj się znaleźć chwilę czasu między kolejnymi posiłkami na odrobinę ruchu – może przyjemny wiosenny spacer lub przejażdżka na rowerze? Każdy sposób jest dobry by ruszyć się choć na chwilę (choć obecnie pogoda raczej nie wiele ma wspólnego z kalendarzową wiosną). Będziesz mieć świadomość, ze już trochę z tego co zjadłaś udało Ci się spalić – przyjemnie dla zdrowia oraz ducha. 


Święta to tylko kilka dni. Te kilka dni w roku raczej nie zaprzepaści Twoich wszystkich wysiłków włożonych w odchudzanie. Wręcz przeciwnie czasami są potrzebne takie momenty luzu i relaksu dla Twojego organizmu. Dasz sobie wytchnienie przede wszystkim to psychiczne. Wszystko co robimy wbrew sobie szybko się wypala  - z odchudzaniem jest podobnie. Jeśli masz świadomość, że zmieniasz swój styl życia a nie odchudzasz się na 5 minut będziesz mogła spokojnie jeść ulubione świąteczne potrawy. Dlaczego? Bo jesteś przekonana o tym, że zaraz po Wielkanocnym biesiadowaniu wracasz do swojej codziennej diety. Będziesz umiała cieszyć się z tej różnorodności potraw oraz możliwości ich spróbowania. 






























W tym wszystkim chodzi o to, żeby traktować siebie z pozytywnym nastawieniem. Czerpać radość z tych krótkich momentów w ciągu roku kiedy to możesz pozwolić sobie na więcej, dlatego warto pozbyć się poczucia winy – posprzątaj je tak jak sprzątamy dom na święta. 




























W. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz