środa, 31 maja 2017

O co chodzi w tym odchudzaniu?

Z każdej strony bombardują nas informacjami dotyczącymi tego jak schudnąć. Z jednej strony powstaje jakaś teoria, która w szybkim tempie zostaje obalona. Mity mieszają się z faktami. Powoli zaczynamy się w tym wszystkim gubić  a nawet zatracać. Już nie wiemy co i jest słuszne a co nie. W jednej gazecie piszą, że musisz jeść tak i tak a zaraz w następnej krytykują ten sposób jedzenia. Podobnie jest z resztą w Internecie czy telewizji – wszędzie to samo. Wszyscy dookoła liczą makro i ciągle są na masie albo na redukcji. Prawie każdy się odchudza. Wszyscy  budują mięśnie i kształtują sylwetkę.  A Ty patrzysz na siebie w lustro a zarysowanej muskulatury nie widać. Natychmiast  w głowie pojawiają się wyrzuty sumienia i krytykujące słowa dotyczące tego jak wyglądasz. Ale czy słusznie? O co w tym wszystkim chodzi? Czy bez kraty na brzuchu jesteś gorsza? Dążąc do sylwetki, która według nas jest idealna zastanówmy się w jakim celu to robimy. Według mnie ważniejsze od ilości naszych mięśni jest nasze zdrowie fizyczne i samopoczucie psychiczne. To jak dzisiaj traktujemy nasze ciało zaowocuje w następnych latach. Krata na brzuchu jest chwilowa a zdrowie zostanie z nami na zawsze. Dlatego uważam, że zdrowie to priorytet. To ono powinno być wyznacznikiem naszych decyzji dotyczących jedzenia oraz zmian jakich dokonujemy. Eksperymentując ze swoim zdrowiem można je łatwo stracić, dlatego warto podchodzić do wszystkich nowinek dietetycznych z rozwagą i szeroko otwartymi oczami dokładnie analizując za i przeciw.


Schudłam 27 kilogramów. Wiem jak to jest być grubym i jak to jest gdy zaczynasz się odchudzać. Znam to uczucie krążących w głowie negujących myśli i wyrzutów sumienia. Pamiętam ten mętlik bo już nie wiesz komu wierzyć i co robić by schudnąć.  Zaczynając odchudzanie też nie miałam pojęcia w którą stronę się udać. Próbowałam tyle rozmaitych sposobów. Zmuszałam się do jedzenia rzeczy, które nie zbyt mi smakowały. Ćwiczyłam coś co mnie kompletnie nie interesowało czyli robiłam wszystko wbrew sobie. Po kilku latach doświadczeń  w tym zakresie,  kursie trenera personalnego oraz szkoleń z dietetyki moje wnioski są  jednoznaczne. Każdy z nas jest inny, wyjątkowy i niepowtarzalny. Nie ma jednej diety dla wszystkich. To co jednemu służy drugiej osobie może tylko szkodzić. Oczywiście są pewne kwestie, które będą dobre dla większości, ale podkreślam nie dla wszystkich. 




W „projekcie odchudzanie” bez wątpienia liczy się indywidualne podejście. Nasze ciała różnią się od siebie. Inne czynniki na nie wpływają. W różnych środowiskach żyjemy. To samo dotyczy naszego umysłu, który według mnie bierze znaczący udział w  tym procesie. W końcu to w nim zapadają decyzje dotyczące tego co wyląduje w naszym brzuchu. To my świadomie a najczęściej raczej nieświadomie wybieramy to co zjemy. Jesteśmy przyzwyczajeni do zjadania określonych produktów i na nich bazujemy. Jedząc od nastu lat pewne dania nie możemy często przyjąć do świadomości, że to coś może źle na nas wpływać. To wprost nie do uwierzenia, że tyle lat jedliśmy na przykład bardzo smażone produkty i nagle mamy z nich zrezygnować bo są dla nas niezdrowe. Podobnie rzecz ma się na przykład co do słodyczy. Nie wyobrażamy sobie weekendu bez ciasta – bo niby dlaczego raz w tygodniu nie można sobie pozwolić na odrobinę słodyczy? Przyznam, że ja też co tydzień przyrządzam coś słodkiego do herbaty. Jednak staram się  je tak przygotowywać, aby były zdrowe – w Internecie jest tyle przepisów na ciasta, które można jeść bez szczególnych wyrzutów sumienia – na moim blogu również. 



Wszystko jest kwestią wyboru. Według mnie nie chodzi o to, żeby po przejściu na dietę jeść tylko warzywa. Na dłuższą metę to nie ma po prostu sensu. Poza tym nasz organizm potrzebuje nie tylko wszystkich makro i mikro składników ale także różnych smaków. Warto zadbać o ich różnorodność w diecie. Jeśli dostarczymy naszemu ciało wszystkiego co niezbędne jest o wiele mniejsze prawdopodobieństwo sięgania po przekąski miedzy posiłkami co jak wiadomo jest zmorą, która w szybkim tempie może przyczynić się do przybrania kilku kilogramów. Dieta powinna być dla nas czymś na co się godzimy i traktujemy to jako swój styl życia. Jak niejednokrotnie pisałam według mnie nie może to być chwilowa moda, bo jak wiadomo moda przemija a kilogramy powrócą jeśli wrócimy do starych nawyków żywieniowych. Zdrowe odżywianie powinno także zawierać element przyjemności dla naszych kubków smakowych. Warto eksperymentować ze smakami. Szukać zdrowszych rozwiązań dla tradycyjnych potraw. Wystarczy zmienić na przykład rodzaj mąki czy oleju i już danie staje się o wiele zdrowsze. Obecnie jest wiele zamienników jednak jak do wszystkiego trzeba podchodzić z dystansem. To co jest reklamowane jako mega zdrowe i dietetyczne niekoniecznie musi takie być. Niejednokrotnie łapałam się na tym w trakcie robienia zakupów. Przeczytałam na opakowaniu ile właściwości odżywczych ma na przykład jakiś batonik ale gdy odwróciłam go, aby przeczytać skład już tak zdrowo nie było. Widniały tam różnego rodzaju polepszacze czy konserwanty. Czytanie etykiet to obowiązek bo jak mówi powiedzenie „reklama dźwignią handlu” – wszystko można napisać, nawet coś co nie do końca jest prawdą.  Uważam, że do diety należy podejść z optymizmem i chęcią jej wypróbowania. Warto jednak przy tym pamiętać, że tak samo jak nie przytyliśmy w ciągu jednej nocy tak samo w nie schudniemy w ciągu kilku dni. To całe przedsięwzięcie wymaga cierpliwości i systematyczności. Jak mówi mój mąż: „cierpliwość jest cnotą”J.




Odchudzanie to według mnie nie tylko utrata zbędnych kilogramów ale też praca nad sobą i ze sobą. To nauka współpracy z samym sobą oraz przede wszystkim słuchania swojego ciała i umysłu. Podążanie za tym czego potrzebuje nasz organizm. On cały czas daje nam znaki czego mu brak lub co ma w nadmiarze. Niestety przy współczesnym trybie życia rzadko go słuchamy a najczęściej wtedy gdy zaczynamy chorować lub niedomagać.  Ale po co doprowadzać do takiej sytuacji kiedy możemy temu przeciwdziałać dużo wcześniej. Odchudzanie to coś więcej niż pozbycie się kilogramów. To odbudowanie swojej wewnętrznej równowagi i życie w harmonii duszy oraz ciała. Ważne, aby przekonać się do nowych nawyków tak by były dla nas czymś naturalnym. Odchudzanie to droga do celu jakim jest życie w zdrowiu, harmonii i szczęściu. Dlatego dla mnie najważniejsze w tym procesie jest zdrowie i pozytywna relacja z samym sobą. 



W.

2 komentarze:

  1. Wyglądasz cudownie :) nie widziałam Cię dłuższy czas i ledwo Cię poznałam. Tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń